Strona główna
Poradnik
Zakaz trzymania psów na łańcuchu – co warto wiedzieć?

Zakaz trzymania psów na łańcuchu – co warto wiedzieć?

🟅 AI
Szczęśliwy pies swobodnie biegający po zielonej łące, symbolizujący dobrostan zwierząt i życie bez łańcucha.

Całkowity zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi wejdzie w życie 28 lipca 2027 roku. Oznacza to koniec ery stałego przywiązywania zwierząt do łańcuchów, linek czy innych krępujących urządzeń. Właściciele mają 12 miesięcy na dostosowanie się do nowych, bardziej rygorystycznych standardów. Poniżej wyjaśniamy wszystkie zawiłości nowego prawa.

Czym jest zakaz trzymania psów na łańcuchu?

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, wprowadza fundamentalną zmianę w podejściu do dobrostanu zwierząt domowych. Głównym założeniem jest eliminacja praktyki stałego unieruchamiania czworonogów. Ustawodawca zdefiniował przy tym precyzyjnie, co rozumie przez pojęcie trzymania „na uwięzi” – są to wszelkie urządzenia mechaniczne krępujące swobodę ruchów zwierzęcia ponad ustalony zakres, w tym elementy do kierowania jego ruchami w sposób zamierzony przez człowieka.

Przepisy te to drugie podejście do uregulowania tej kwestii. Pierwszy projekt, nazywany potocznie ustawą łańcuchową, został zawetowany przez prezydenta w 2025 roku. Powodem odrzucenia były wówczas sztywne i – zdaniem głowy państwa – nierealne normy dotyczące powierzchni kojców. Po burzliwej debacie i wypracowaniu kompromisu ponad podziałami politycznymi, Sejm uchwalił nową wersję, która uzyskała akceptację.

Kluczowym elementem nowego prawa jest nie tylko sam zakaz, ale i nałożenie na właścicieli obowiązku zapewnienia zwierzęciu stałego, swobodnego poruszania się po ogrodzonym terenie. Dopiero gdy taki teren nie jest dostępny, a pies przebywa poza lokalem mieszkalnym, ustawodawca dopuszcza jego utrzymywanie w kojcu. Ta hierarchia rozwiązań – najpierw swoboda na posesji, potem odpowiednio przygotowany kojec – pokazuje kierunek zmian humanitarnych.

Kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać?

Choć ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw 27 lipca 2026 roku, jej wejście w życie odroczono o rok. Ten wyjątkowo długi okres przejściowy, nazywany vacatio legis, ma dać właścicielom czas na przebudowę kojców czy przygotowanie ogrodzeń. Od 28 lipca 2027 roku wszystkie psy i koty muszą być utrzymywane w nowym systemie, a wszelkie kontrole będą już oceniać zgodność z zaostrzonymi regulacjami.

Jakie są wyjątki od zakazu trzymania zwierzęcia na uwięzi?

Całkowity zakaz nie oznacza, że psa nigdy nie będzie można przypiąć na smyczy czy uwiązać na chwilę. Ustawa precyzyjnie wymienia sytuacje, w których czasowe unieruchomienie jest dozwolone i nie będzie traktowane jako naruszenie przepisów. Katalog tych wyjątków został stworzony z myślą o praktycznych aspektach życia codziennego i pracy ze zwierzętami.

Uwiązanie psa jest dopuszczalne między innymi na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, treningu, a także podczas przeprowadzania zabiegów lekarsko-weterynaryjnych czy pielęgnacyjnych.

Przepisy uwzględniają też tzw. sytuacje krótkotrwałe i incydentalne poza stałym miejscem bytowania psa. Może to być na przykład chwilowe zabezpieczenie zwierzęcia podczas wizyty w obcym miejscu lub w celu zapobieżenia bezpośredniemu zagrożeniu. Warunkiem w każdym z tych przypadków jest działanie w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia. Z obowiązku stosowania tych przepisów zwolniono również właścicieli psów pasterskich wykorzystywanych w trakcie sezonowego wypasu kulturowego.

Ustawodawca podszedł do tematu elastycznie, rozumiejąc, że sztywne reguły mogłyby sparaliżować pracę służb, hodowców czy uczestników wystaw. Kluczowe jest jednak to, że każdy z tych wyjątków ma charakter czasowy i nie może przeradzać się w stałą formę przetrzymywania zwierzęcia. To zasadnicza różnica w porównaniu do dotychczasowej normy, gdzie 12-godzinne trzymanie na łańcuchu było formalnie dozwolone.

Kojec zamiast łańcucha – jakie warunki trzeba spełnić?

Dla wielu właścicieli psów przebywających stale na zewnątrz, alternatywą dla łańcucha stanie się kojec. Ustawa jasno definiuje jednak, że nie może to być ciasna, betonowa klatka. Kojec ma być przestrzenią, z której zwierzę co prawda nie wyjdzie samodzielnie, ale w której może realizować swoje podstawowe potrzeby. Przede wszystkim, jego powierzchnia musi umożliwiać swobodne poruszanie się i naturalne zachowania.

Konstrukcja takiego wybiegu podlega rygorom technicznym. Musi być trwała i stabilna, aby zapewnić bezpieczeństwo psu i zapobiec ucieczkom. Kolejny wymóg to odpowiednia wentylacja i dostęp światła dziennego. Ustawodawca zastrzegł, że minimum dwa boki kojca muszą posiadać prześwity przepuszczające światło i gwarantujące swobodny przepływ powietrza. To ukłon w stronę naturalnych potrzeb zwierząt, które często cierpiały w dusznych, zabudowanych z każdej strony boksach.

Największą zmianą, która może budzić opór, jest obowiązek codziennego ruchu. Właściciel musi zapewnić psu możliwość opuszczenia kojca każdego dnia. Czas i intensywność takiego wybiegu mają być dostosowane do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych. Oznacza to koniec z sytuacjami, w których pies całymi tygodniami nie opuszcza swojego ogrodzonego fragmentu podwórka. Szczegółowe, minimalne wymiary kojców w zależności od wielkości psa w kłębie, określi w rozporządzeniu minister rolnictwa po konsultacjach z Głównym Lekarzem Weterynarii.

Obowiązkowa buda i jej parametry

Niezależnie od tego, czy pies przebywa w kojcu, na otwartej przestrzeni, czy w nieogrzewanym pomieszczeniu gospodarczym, właściciela obowiązuje nakaz zapewnienia właściwego schronienia. Przepisy szczegółowo opisują, jak taka buda musi wyglądać. Ma być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, co ma bezpośrednie przełożenie na ochronę przed mrozem i upałem.

Kluczowa jest izolacja cieplna, skutecznie chroniąca zwierzę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Rozmiar budy nie może być przypadkowy – musi być bezpośrednio dostosowany do wielkości psa, aby ten mógł efektywnie ogrzewać wnętrze własnym ciałem zimą. Ustawodawca przewidział też wyjątek dla suk karmiących szczenięta do 3. miesiąca życia. W tym szczególnym okresie całe mioty mogą przebywać razem z matką w jednym, odpowiednio większym schronieniu, bez konieczności zapewniania oddzielnych bud dla każdego szczenięcia.

Jakie są kary za złamanie zakazu trzymania psa na łańcuchu?

Po 28 lipca 2027 roku trzymanie psa lub kota na uwięzi w sposób niezgodny z ustawą będzie traktowane jako wykroczenie. Ustawodawca jasno daje do zrozumienia, że skończyła się era pobłażliwości dla krzywdzenia zwierząt w majestacie rzekomej tradycji. Odpowiedzialność prawna spocznie na właścicielu lub opiekunie zwierzęcia, a nie na anonimowej normie społecznej przyzwalającej na łańcuch. Konsekwencje mogą być dotkliwe i wielopłaszczyznowe.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, za naruszenie jej nakazów i zakazów grozi kara aresztu albo grzywny. W przypadku poważniejszych zaniedbań wchodzą w grę przepisy karne dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Do kluczowych naruszeń zalicza się nie tylko samo trzymanie na uwięzi, ale też utrzymywanie psa w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania czy wystawianie go na działanie skrajnych warunków atmosferycznych. Poniższa tabela przedstawia katalog możliwych konsekwencji prawnych.

Rodzaj naruszenia Możliwa sankcja Dodatkowe środki
Standardowe naruszenie nakazów/zakazów ustawy Areszt lub grzywna Nawiazka na cele ochrony zwierząt od 1000 do 100 000 zł
Znęcanie się nad zwierzęciem (działanie ze szczególnym okrucieństwem) Kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności Obowiązkowa nawiązka oraz przepadek zwierzęcia
Każde wykroczenie z użyciem narzędzi (np. ciężkiego łańcucha) Przepadek narzędzi lub przedmiotów użytych do czynu Sąd może orzec zakaz posiadania zwierząt na okres od 1 do 15 lat

Egzekwowaniem nowego prawa zajmą się służby, które już dziś mają takie uprawnienia, ale ich działania będą teraz oparte na jednoznacznych przepisach. Mowa tu o policji, straży gminnej, inspekcji weterynaryjnej oraz uprawnionych organizacjach społecznych zajmujących się ochroną zwierząt. Podczas kontroli sprawdzane będą nie tylko fakt uwięzi, ale całość warunków bytowych: dostęp do wody, schronienia i realizacja obowiązku codziennego ruchu. Każdy obywatel może zgłosić podejrzenie naruszeń odpowiednim służbom, a w przypadku rażącego zagrożenia zdrowia lub życia zwierzęcia, może być ono odebrane właścicielowi na podstawie decyzji administracyjnej wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Dlaczego nowelizacja była konieczna?

Droga do wprowadzenia całkowitego zakazu była długa i wyboista, co samo w sobie świadczy o skali społecznego problemu. Wcześniej obowiązujący art. 9 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt zakazywał trzymania psa na uwięzi dłużej niż 12 godzin na dobę lub w sposób powodujący cierpienie. W praktyce przepis ten pozostawał w dużej mierze martwy. Udowodnienie, że właściciel przekroczył dopuszczalny czas, graniczyło z cudem i opierało się często na donosach sąsiedzkich oraz aktywności wolontariuszy, a nie na systematycznej kontroli państwa.

Weto prezydenta z 2025 roku wobec pierwszego projektu wymusiło na parlamentarzystach wypracowanie kompromisu między koniecznością realnej ochrony zwierząt a potrzebą tworzenia przepisów wykonalnych i proporcjonalnych.

Nowa ustawa eliminuje ten problem, uznając trzymanie na uwięzi za niedopuszczalne co do zasady. Skupiono się w niej wyłącznie na regulacjach dotyczących psów i kotów, rezygnując z kompleksowej, ale i bardziej kontrowersyjnej reformy całej ustawy. Dzięki temu udało się zbudować szerokie poparcie – w Sejmie za przyjęciem nowych przepisów głosowało aż 381 posłów, co dobitnie pokazuje, że kwestia dobrostanu zwierząt jednoczy środowiska ponad politycznymi podziałami. Prezydent Nawrocki, podpisując ustawę, podkreślił, że jest ona dowodem na to, że „ustawa łańcuchowa” w wersji rozsądniejszej, skuteczniejszej i bliższej codziennemu życiu obywateli jest możliwa do wprowadzenia.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Kiedy wchodzi w życie całkowity zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi?

Przepisy zaczną obowiązywać od 28 lipca 2027 roku, po rocznym okresie przejściowym od publikacji ustawy.

Co dokładnie oznacza pojęcie „trzymanie na uwięzi”?

To używanie jakichkolwiek mechanicznych urządzeń ograniczających swobodę ruchu zwierzęcia ponad dopuszczalny zakres, także takich kierujących jego ruchami.

Czy istnieją wyjątki, kiedy można czasowo przypiąć psa?

Tak — ustawa dopuszcza krótkotrwałe unieruchomienie np. przy transporcie, wystawach, treningu czy zabiegach weterynaryjnych, pod warunkiem nienaruszania dobrostanu zwierzęcia.

Jakie warunki musi spełniać kojec zgodny z ustawą?

Kojec musi pozwalać na swobodne zachowania i ruch, być bezpieczny oraz mieć wentylację i dostęp światła, przy czym co najmniej dwa boki muszą przepuszczać powietrze i światło.

Czy pies może przebywać w kojcu cały czas bez wychodzenia na wybieg?

Nie — właściciel jest zobowiązany umożliwić psu codzienny wyprowadzany wybieg dostosowany do jego wieku, kondycji i potrzeb gatunkowych.

Jakie wymogi ma spełniać obowiązkowa buda?

Buda powinna być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych o właściwościach termicznych i mieć rozmiar dopasowany do psa, aby mógł się skutecznie ogrzać.

Jakie sankcje grożą za naruszenie zakazu po 28 lipca 2027 r.?

Za wykroczenie przewidziano areszt lub grzywnę, a w poważniejszych przypadkach przepisy karne o znęcaniu się mogą skutkować więzieniem i dodatkowymi środkami.

Kto będzie egzekwował nowe przepisy i czy można zgłaszać naruszenia?

Kontrole prowadzić będą policja, straż gminna, inspekcja weterynaryjna oraz uprawnione organizacje, a każdy obywatel może zgłosić podejrzenie naruszenia odpowiednim służbom.

Redakcja bugo.com.pl

Jako redakcja bugo.com.pl z pasją śledzimy nowinki ze świata domu, technologii, RTV, AGD i multimediów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, by nawet najbardziej złożone tematy stawały się proste i przystępne. Razem odkrywamy, jak ułatwić sobie codzienne życie!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?